V4 wraca do gry. Tusk w Bratysławie: zablokujemy wszystko, co podniesie ceny energii
Nowy rozdział w historii Grupy Wyszehradzkiej
Grupa Wyszehradzka, czyli sojusz czterech państw Europy Środkowej - Polski, Czech, Słowacji i Węgier - powraca do aktywnej współpracy po okresie, w którym jej znaczenie na arenie europejskiej wyraźnie osłabło. W Bratysławie doszło do spotkania szefów rządów tych krajów, w którym uczestniczył również premier Irlandii Micheál Martin, reprezentujący państwo sprawujące obecnie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Gospodarzem szczytu był słowacki premier Robert Fico.
Polskę reprezentował premier Donald Tusk, który nie ukrywał, że celem spotkania jest nie tylko odbudowa formatu współpracy, ale przede wszystkim wypracowanie twardego, wspólnego stanowiska w kluczowych dla regionu sprawach. Chodzi o budżet Unii Europejskiej na kolejne lata, politykę migracyjną, ochronę granic zewnętrznych oraz ceny energii, które w Europie Środkowej należą do najwyższych w całej Wspólnocie.
Współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej ma już ponad trzy dekady tradycji. To właśnie dzięki wspólnemu działaniu państw tego regionu udało się w przeszłości przeprowadzić kluczowe reformy i doprowadzić do członkostwa w Unii Europejskiej. Dziś, w obliczu nowych wyzwań - wojny za wschodnią granicą, presji migracyjnej i kryzysu energetycznego - format ten ma szansę odzyskać dawną dynamikę.
"Odbudowujemy prestiż i skuteczność Grupy Wyszehradzkiej, z dobrym skutkiem dla naszych państw i Unii Europejskiej. W czasach, kiedy działaliśmy solidarnie, osiągaliśmy nasze cele i wzmacnialiśmy Unię jako całość"
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Budżet UE musi docenić tych, którzy strzegą granicy
Jednym z najważniejszych tematów poruszanych podczas szczytu była kwestia przyszłego budżetu Unii Europejskiej. Premier Donald Tusk jasno podkreślił, że państwa, które ponoszą szczególną odpowiedzialność za ochronę zewnętrznej granicy Wspólnoty - a wśród nich przede wszystkim Polska - muszą zostać odpowiednio uwzględnione w planach finansowych na kolejne lata. Polska wydaje obecnie setki milionów złotych rocznie na utrzymanie szczelności wschodniej granicy, co jest obciążeniem, którego nie można dłużej ignorować w europejskich kalkulacjach.
Skala wysiłku jest ogromna. Jak wynika z danych przywołanych podczas spotkania, jeszcze niedawno na wschodniej granicy dochodziło do blisko 20 tysięcy nielegalnych przekroczeń miesięcznie. Dzięki zdecydowanym działaniom udało się ograniczyć ten proceder niemal do zera. To sukces, który - zdaniem polskiego premiera - powinien być dostrzeżony i doceniony na forum całej Unii Europejskiej, także w wymiarze finansowym.
Premier Irlandii Micheál Martin zwrócił uwagę, że najbliższe miesiące będą dla Unii Europejskiej niezwykle trudne. Jego zdaniem priorytetem powinno być jak najszybsze uzgodnienie nowego budżetu, który pozwoli rozwiązywać problemy trapiące wspólnotę. Irlandia, sprawująca obecnie prezydencję w Radzie UE, ma odegrać kluczową rolę w wypracowaniu kompromisu.
"Europa potrzebuje budżetu, który patrzy w przód – żebyśmy mogli rozwiązywać wyzwania, które stoją przed nami i żeby ta polityka zakończyła się sukcesem"
Micheál Martin, Premier Irlandii
Z kolei premier Słowacji Robert Fico zapowiedział, że państwa Grupy Wyszehradzkiej będą wspólnie zabiegać o utrzymanie odpowiedniego poziomu finansowania polityki spójności oraz wspólnej polityki rolnej. To szczególnie istotne dla regionów, które w dużej mierze opierają swój rozwój właśnie na tych funduszach.
Ceny energii - czerwona linia całego regionu
Drugim filarem wspólnego stanowiska Grupy Wyszehradzkiej jest polityka energetyczna. Premier Donald Tusk zapowiedział wprost, że państwa V4 zablokują każde rozwiązanie, które mogłoby doprowadzić do wzrostu kosztów energii w regionie. To deklaracja niezwykle mocna, szczególnie w kontekście trwających w Brukseli dyskusji o kolejnych pakietach klimatycznych i mechanizmach ograniczania emisji CO2.
Polski premier nie krył, że wysokość rachunków za prąd i gaz ma bezpośrednie przełożenie na konkurencyjność europejskiej gospodarki. Jego zdaniem bez rozwiązania problemu wysokich cen energii marzenia o rywalizacji z Chinami czy Stanami Zjednoczonymi pozostaną jedynie w sferze życzeń.
"Zablokujemy wszystko, co sprowadzi na nas ryzyko droższej energii. To kwestia być albo nie być całej Unii Europejskiej"
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
"Między bajki możemy włożyć marzenia o konkurowaniu z Chinami czy Stanami Zjednoczonymi, jeśli ceny energii będą u nas wyglądały tak, jak w tej chwili"
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
W tym kontekście pojawia się pytanie o przyszłość unijnej polityki klimatycznej. Państwa V4 nie kwestionują samych celów środowiskowych, ale domagają się, by realizacja ambicji klimatycznych nie odbywała się kosztem przemysłu i gospodarstw domowych. Chodzi o znalezienie równowagi między ochroną planety a ochroną miejsc pracy i konkurencyjności europejskich firm.
Bezpieczeństwo i migracja - tu V4 mówi jednym głosem
Trzecim obszarem, w którym państwa Grupy Wyszehradzkiej prezentują wspólne stanowisko, jest polityka migracyjna. Premier Czech Andrej Babiš ocenił, że region V4 jest najbardziej perspektywicznym ze wszystkich regionów Europy, a kwestia bezpieczeństwa odgrywa w nim rolę kluczową. Jego zdaniem każde państwo powinno samodzielnie decydować o tym, kto na jego terytorium będzie mieszkać i pracować.
"Każde nasze państwo samo decyduje o tym, kto u nas będzie żyć i kto u nas będzie pracować"
Andrej Babiš, Premier Czech
Premier Węgier Péter Magyar podkreślił z kolei, że siłą Grupy Wyszehradzkiej jest koncentrowanie się na tym, co łączy jej państwa, oraz na obszarach, w których mogą one wspólnie reprezentować swoje interesy na forum europejskim.
"Jestem przekonany, że wzmocniona V4 będzie ponownie skutecznie działać, a korzyści z tej współpracy odczuje również cała Europa"
Péter Magyar, Premier Węgier
Polski premier wyraził nadzieję, że rozwiązania wypracowane w Polsce i w całym regionie staną się wzorem, z którego będą mogły czerpać również inne państwa europejskie. Dotyczy to zarówno polityki migracyjnej, jak i innych obszarów, w których doświadczenia Grupy Wyszehradzkiej mogą stać się punktem odniesienia dla całej Wspólnoty.
Co to oznacza dla mieszkańców Goleniów i regionu?
Dla mieszkańców Goleniów i całego województwa zachodniopomorskiego ustalenia szczytu w Bratysławie mają wymiar bardzo konkretny. Po pierwsze, kwestia ochrony wschodniej granicy Polski przekłada się bezpośrednio na poczucie bezpieczeństwa w całym kraju, w tym również w naszym regionie. To właśnie dzięki skutecznym działaniom na granicy z Białorusią udało się zatrzymać falę nielegalnej migracji, która jeszcze kilka lat temu budziła ogromne zaniepokojenie także na Pomorzu Zachodnim.
Po drugie, walka o niższe ceny energii to temat, który dotyka każdego gospodarstwa domowego w Goleniowie. Wysokie rachunki za prąd i ogrzewanie to jedno z największych obciążeń finansowych dla rodzin, emerytów i lokalnych przedsiębiorców. Jeżeli państwom V4 uda się wymusić na Brukseli zmiany w polityce energetycznej, mieszkańcy naszego miasta mogą w perspektywie kilku lat odczuć realną ulgę.
Po trzecie wreszcie, fundusze unijne z polityki spójności i wspólnej polityki rolnej, o które będą zabiegać państwa Grupy Wyszehradzkiej, mają ogromne znaczenie dla rozwoju regionu. Goleniów i okolice korzystały w przeszłości z unijnego wsparcia przy modernizacji dróg, rozbudowie infrastruktury czy wspieraniu lokalnych firm. Utrzymanie odpowiedniego poziomu tych środków to szansa na dalszy rozwój naszego miasta i całego powiatu goleniowskiego.
Kluczowe ustalenia szczytu w Bratysławie
- W szczycie wzięli udział premierzy Polski, Czech, Słowacji, Węgier oraz Irlandii
- Polska wydaje setki milionów złotych rocznie na ochronę wschodniej granicy
- Nielegalne przekroczenia granicy spadły z blisko 20 tysięcy miesięcznie niemal do zera
- Państwa V4 zablokują wszystkie rozwiązania prowadzące do wzrostu cen energii
- Priorytetem pozostaje obniżenie cen energii w regionie Europy Środkowej
- V4 będzie zabiegać o utrzymanie finansowania polityki spójności i wspólnej polityki rolnej
- Irlandia sprawuje obecnie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej
- Najbliższe miesiące będą kluczowe dla uzgodnienia nowego budżetu UE
Spotkanie w Bratysławie potwierdziło, że Grupa Wyszehradzka nie jest już tylko historycznym formatem współpracy, ale realnym narzędziem nacisku politycznego. Państwa regionu pokazały, że potrafią mówić jednym głosem w sprawach, które dotyczą milionów obywateli. Czy ta nowa dynamika utrzyma się w kolejnych miesiącach - przekonamy się już wkrótce, gdy w Brukseli rozpoczną się prawdziwe negocjacje budżetowe.