Sobota, 5 września 2026
Imieniny: Dorota, Wawrzyniec, Urban
Polityka Krajowa 04.07.2026 Wideo

Kleczew pokazuje, jak OZE wzmacnia bezpieczeństwo i daje prąd dla 100 tys. domów

W Kleczewie uruchomiono i rozbudowano największą farmę fotowoltaiczną w Polsce i tej części Europy. Instalacja ORLEN ma dziś prawie 270 MW mocy i może zasilać nawet 100 tys. gospodarstw domowych.
Wideo Kleczew pokazuje, jak OZE wzmacnia bezpieczeństwo i daje prąd dla 100 tys. domów

Największa farma fotowoltaiczna w tej części Europy już zasila setki tysięcy ludzi

W Kleczewie pokazano inwestycję, która ma znaczenie nie tylko dla energetyki, ale też dla codziennego życia zwykłych odbiorców prądu. To największa farma fotowoltaiczna w Polsce i w tej części Europy, należąca do grupy ORLEN. Według przekazanych informacji instalacja może dostarczać ekologiczny prąd nawet do 100 tys. gospodarstw domowych, co przekłada się na realną skalę oddziaływania na rynek energii. Premier Donald Tusk podkreślał, że rozwój odnawialnych źródeł energii ma sens, bo takie instalacje są relatywnie tanie i pomagają realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń.

W praktyce oznacza to większą podaż energii wytwarzanej bez spalania paliw kopalnych. Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim kierunek, w którym Polska próbuje wzmacniać własne bezpieczeństwo energetyczne i uniezależniać się od bardziej kosztownych i mniej stabilnych źródeł. Tego typu projekty nie są już tylko symbolem transformacji, ale zaczynają mieć wymierny wpływ na system elektroenergetyczny. Właśnie dlatego rząd wskazuje OZE jako jeden z kluczowych filarów polityki gospodarczej kraju.

„Nasz wysiłek na rzecz rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma sens. Instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają nam realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, czyli produkować zieloną energię”

Donald Tusk, Premier

Najważniejsze w tej inwestycji jest to, że jej efekty nie kończą się na jednym regionie. Energia z tak dużej instalacji trafia do krajowej sieci i zwiększa pulę prądu dostępnego dla odbiorców w całym kraju. W czasach, gdy ceny energii i bezpieczeństwo dostaw są dla gospodarstw domowych i firm sprawą pierwszoplanową, każda nowa jednostka wytwórcza ma znaczenie. Tego rodzaju projekty pokazują też, że zielona energia nie jest już niszowym dodatkiem, lecz elementem większej układanki energetycznej.

Rozbudowa od 2024 do 2026 i prawie 500 tys. paneli na 400 hektarach

Farma w Kleczewie została rozbudowana w latach 2024-2026, a po zakończeniu prac jej łączna moc osiągnęła prawie 270 MW. W ramach inwestycji postanowiono podwoić wielkość instalacji fotowoltaicznej, co oznacza bardzo duży wzrost skali produkcji energii. Dziś na powierzchni ponad 400 hektarów pracuje prawie 500 tys. paneli. To liczby, które pokazują, jak bardzo rozwinął się ten projekt i jak duży potencjał mają nowoczesne instalacje solarne.

Tak rozbudowane przedsięwzięcie ma znaczenie praktyczne dla odbiorców, bo przekłada się na większą stabilność i przewidywalność wytwarzania energii. Choć słońce nie świeci cały czas, skala instalacji pozwala osiągać istotny efekt systemowy. W połączeniu z innymi źródłami energii taki projekt może wspierać bilansowanie krajowej sieci i zwiększać udział czystej energii w miksie energetycznym. Dla przeciętnego odbiorcy oznacza to stopniowe budowanie bardziej odpornego systemu, który ma lepiej reagować na skoki zapotrzebowania i zmiany cen surowców.

Władze podkreśliły także, że przed rozbudową trzeba było uporządkować kwestie związane z wcześniejszą realizacją inwestycji. Obejmowało to weryfikację kosztów projektu oraz odzyskiwanie części środków, które zostały wcześniej nieefektywnie wydatkowane. Premier mówił, że poprzedni rząd rozpoczął inwestycję w sposób niekompetentny, a obecne działania miały naprawić ten stan rzeczy. Według przekazanych informacji bałagan miał kosztować państwo o 800 mln zł więcej, niż powinien.

„Poprzedni rząd rozpoczął tę inwestycję w sposób niekompetentny. Musieliśmy wyczyścić ten bałagan, który miał kosztować państwo 800 mln zł więcej niż powinien”

Donald Tusk, Premier

Hybrydowy model wytwarzania energii zwiększa stabilność dostaw

Projekt w Kleczewie nie opiera się wyłącznie na fotowoltaice. Ma charakter hybrydowy, ponieważ łączy farmę fotowoltaiczną z farmą wiatrową. Taki model jest ważny z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego, bo różne źródła odnawialne produkują energię w odmiennych warunkach pogodowych i w innych porach dnia. Dzięki temu łatwiej zwiększyć stabilność produkcji i lepiej wykorzystać potencjał OZE.

Dla odbiorców energii to istotna informacja, bo system złożony z kilku rodzajów źródeł jest po prostu bardziej odporny. Fotowoltaika daje najwięcej w czasie nasłonecznienia, a energetyka wiatrowa może wspierać produkcję wtedy, gdy warunki dla paneli są słabsze. W praktyce chodzi więc o bardziej elastyczne i efektywne wykorzystanie zasobów, które są dostępne lokalnie. To również sygnał, że transformacja energetyczna nie polega na zastępowaniu jednego źródła innym, lecz na budowie zrównoważonego systemu.

Miłosz Motyka, minister energii, zwrócił uwagę, że rządowe zmiany w prawie energetycznym oraz inwestycje w infrastrukturę sieciową sprawiają, iż nowe instalacje OZE mogą być sprawniej przyłączane do sieci elektroenergetycznej. Jak zaznaczył, jest to element największej reformy prawa energetycznego w historii Polski. To ważne także dla samorządów, inwestorów i przedsiębiorstw, bo szybsze przyłączanie źródeł energii oznacza mniej opóźnień i łatwiejszą realizację nowych projektów.

„Inwestycje w polską energetykę i w nowe mocne niskoemisyjne, to inwestycja także w polskie firmy”

Miłosz Motyka, minister energii

W praktyce oznacza to, że rozwój odnawialnych źródeł energii nie ogranicza się do budowy samych paneli czy wiatraków. Równie ważna staje się infrastruktura sieciowa, która musi nadążać za rosnącą liczbą inwestycji. Bez tego nawet duże i nowoczesne instalacje nie mogłyby w pełni pracować na rzecz odbiorców. Dlatego reforma prawa i sieci są traktowane jako warunek powodzenia całej transformacji.

Tereny pogórnicze z nową funkcją i szansa dla mieszkańców regionu

Instalacja w Kleczewie powstała na terenach pogórniczych, co pokazuje, że obszary wcześniej zdegradowane mogą otrzymywać nowe, potrzebne funkcje. To ważny przykład racjonalnego wykorzystania przestrzeni, która wcześniej była związana z wydobyciem, a dziś może służyć nowoczesnej energetyce. Właśnie taki kierunek pokazuje, jak można łączyć przemiany gospodarcze z wykorzystaniem istniejącej infrastruktury i doświadczenia regionu. Z punktu widzenia mieszkańców to szansa na nowe miejsca aktywności gospodarczej i lepsze zagospodarowanie przestrzeni, która nie musi już pozostawać pustym śladem po przeszłości.

Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska, zaznaczyła, że zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest niezwykle ważne. Zwróciła uwagę, że region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. Podkreśliła też, że to miejsce ma odpowiednią infrastrukturę oraz kapitał ludzki, który od lat tworzy energię na potrzeby kraju. Taka perspektywa pokazuje, że transformacja nie musi oznaczać wymazania dotychczasowej roli regionu, lecz jej przekształcenie.

„Zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest niezwykle ważne. Region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. To miejsce, które ma odpowiednią infrastrukturę, ale też kapitał ludzki od lat produkujący energię na potrzeby krajowe”

Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska

Ważnym elementem całego procesu ma być także uwzględnienie potrzeb mieszkańców i pracowników regionów pogórniczych. Transformacja ma wspierać przekwalifikowanie osób zatrudnionych wcześniej w sektorze węgla brunatnego, rozwój nowych kompetencji zawodowych oraz tworzenie warunków dla małych i średnich firm. Dla lokalnych społeczności to szczególnie istotne, bo przyszłość regionu nie może opierać się wyłącznie na dużej inwestycji energetycznej, ale również na nowych miejscach pracy i lokalnym biznesie. W tym sensie Kleczew staje się przykładem, jak obszar po górnictwie może przejść do gospodarki opartej na czystej energii i nowych usługach.

  • 2024-2026 - w tych latach rozbudowano farmę fotowoltaiczną w Kleczewie.
  • 270 MW - prawie taka jest dziś łączna moc instalacji po rozbudowie.
  • 500 tys. - tyle paneli ma działać na terenie inwestycji.
  • 400 hektarów - ponad tak dużą powierzchnię zajmuje projekt.
  • 100 tys. - do tylu gospodarstw domowych może trafić prąd z instalacji.
  • 800 mln zł - o taką kwotę wyższy miałby być koszt państwa przy wcześniejszej, nieprawidłowej realizacji projektu.